Marzec.. to taki piękny miesiąc. Wstrętna, brzydka zima odchodzi, ustępując miejsca wiosennej zieleni :-)
Chciałabym żeby marzec 2014 był dla mnie zapowiedzią nowego życia...
Ehhh...dzisiaj strasznie melancholijnie, co? Taki mam nastrój. Cały dzień siedziałam w domu, bo kiepsko się czułam po CLO. Dzisiaj wzięłam ostatnią tabletkę, walcząc z zawrotami głowy i uderzeniami gorąca.
Ale prawda jest taka: może mi się w głowie kręcić osiem razy bardziej. Bylebym zaszła w tą moją upragnioną ciążę..
Następny wpis będzie po wizycie u lekarza i monitoringu. Mam nadzieję, że będę miała dobre wiadomości! :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz